Macedoński napastnik, belgijskiego Zulte Waregem - Aleksandar Trajkovski w wywiadzie dla sporza.be obiecał, że po Nowym Roku kibice zobaczą jego prawdziwe umiejętności!
Aleksandar w rozmowie z belgijskim serwisem wyznał, że jego słaba forma z początku sezonu, spowodowana była śmiercią jego ojca, z którą nie potrafił sobie poradzić.
Trajkovski stwierdził:
„Mój ojciec zmarł tuż przed podpisaniem kontraktu z Zulte, co miało katastrofalny wpływ na moją formę psychiczną i motywację, nie myślałem o piłce, a o zmarłym ojcu. Śmierć ojca była dla mnie wielkim ciosem, z którym nie potrafiłem sobie poradzić. Mój ojciec był dla mnie wielkim bohaterem i moim największym kibicem. Kiedy ma się 19 lat i jest się daleko od domu, strasznie ciężko poradzić sobie z takim problemem. Moja mama była u mnie, ale kiedy tylko wyjechała problemy wracały, ale mama wraca na Nowy Rok, a wy zobaczycie prawdziwego Trajkovskiego!
Ostatnio zdobyłem najpiękniejszą bramkę w karierze, którą chciałbym zadedykować mojemu zmarłemu tacie”:
Trajkovski zakończył rozmowę mówiąc:
„Kibice w Macedonii zobaczą mnie, jako następcę Gorana Pandeva”, którego nazwał najlepszym graczem wszechczasów.