Translate

Polish Albanian Bulgarian Croatian English French German Greek Italian Macedonian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovenian
LM: Barcelona - Panathinaikos 5:1
środa, 15 września 2010 10:14

Lionel Messi poprowadził Barcelonę do zwycięstwa 5:1 z Panathinaikosem . Strzelił dwie piękne bramki i zanotował dwie asysty. Te spotkanie przypominało rewanżowy pojedynek ćwierćfinałowy z poprzedniego sezonu z Arsenalem, w którym Argentyńczyk zdobył cztery gole.

Goście szybko objęli prowadzenie za sprawą trafienia Sidney’a Gouvu. Później bramki zdobywali już tylko gospodarze. Na listę strzelców wpisali się: Messi, David Villa, Pedro Rodríguez i Daniel Alves. Goście powinni się cieszyć, bo spokojnie mogli stracić osiem, a nawet dziewięć goli. 

Kiedy mistrzowie Grecji objęli prowadzenie w 20. minucie wydawało się, że będą chcieli sięgnąć po trzy punkty. Alexandros Tzorvas zagrał długą piłkę do Djibrila Cissé, który odegrał ją do swojego rodaka, Gouvu. Ten uwolnił się od Erika Abidala i oddał mocny strzał, z którym nie poradził sobie Victor Valdes. Kibice przyjezdni byli zachwyceni. 

To był jeden moment, który przerwał znakomity pokaz futbolu ze strony Barcelony. Gospodarze mogli wcześniej objąć prowadzenie, ale gości uratował Tzorvas. Bliski szczęścia, po dośrodkowaniu Pedro, był strzelający głową Messi. Następnie Argentyńczyk pomógł Andresowi Inieście wyprowadzić na pozycję Xaviego Hernandeza, który jednak z bliskiej odległości przegrał pojedynek z Tzorvasem. 

Barca jednak po utracie gola odpowiedziała w imponującym stylu. Ledwie dwie minuty później, po wspaniałym podaniu Xaviego do Messiego, reprezentant Argentyny, słynną już lewą nogą, umieścił piłkę w siatce. To trafienie sprawiło, że Barcelona jeszcze więcej grała podaniami. W 33. minucie gospodarze objęli powadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Xavi, piłkę zgrał Sergio Busquets, a do bramki trafił Villa. 

Chwilę przed przerwą padł trzeci gol dla Barcy, po kolejnej ładnej akcji Messiego. Najpierw po jego potężnym uderzeniu zadrżała poprzeczka, ale później przeprowadził on akcję, która na długo pozostanie w pamięci. Otrzymał podanie z głębi pola od Alvesa, ładnie wymienił piłkę z Xavim, a następnie z Pedro i zdobył kolejną wspaniałą bramkę. 

Choć 10 minut po przerwie Messi nie wykorzystał rzutu karnego (łatwo obronił go Tzorvas), to i tak trzeba podkreślić, że zaprezentował mistrzowską klasę. Najlepszy gracz w ekipie Josepa Guardioli miał trochę pecha, bo po jednej z akcji piłka minęła Tzorvasa odbiła się od obu słupków i nie wpadła do siatki. Na szczęście z dobitką pospieszył Pedro i było 4:1. Piątego gola strzelił Alves, a sprytną asystą popisał się Messi, czym okrasił swój wspaniały występ w tym spotkaniu.

 

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: