Najlepszy klub Europy, FC Barcelona, kontra najlepsi kibice Europy, Torcida - takim hasłem reklamowany był mecz pomiędzy triumfatorem Ligi Mistrzów a obchodzącym 100-lecie Hajdukiem Split.
Do finalizacji meczu doszło dzięki nowemu prezydentowi „białych”, który to osobiście udał się na negocjacje do stolicy Katalonii. Hrvoje Maleš dopiął swego i 23 lipca rozpoczął się wielki spektakl z udziałem obu drużyn i kibiców Hajduka, których nie odstraszyła nawet wysoka cena biletów i w ilości 35 tysięcy pojawili się na „poljudzkiej ljepoticy”. Zanim jednak doszło do samego spotkania nad Splitem rozpętała się burza gradowa nie widziana od 1950 roku (nota bene w roku powstania Torcidy). Przed meczem jednak na Poljud wyszło zza chmur słońce.
Torcida rozpoczęła swój spektakl od hasła NAS HAJDUK by następnie wyrazić swoje niezadowolenie komercjalizacją piłki nożnej oprawą AGAINST MODERN FOOTBALL. Niestety zawiedli się fani bakljiady, która była jak zawsze, ale niestety bardzo skromna.
Samo spotkanie z minuty na minutę nabierało rumieńców jednak skończyło się bezbramkowym remisem. Barca bez Messiego, Mascherano, Alvesa, Milito, Xaviego i Puyola nie potrafiła pokonać gospodarzy. Hajduk podjął wyzwanie i stawił dzielnie czoła aktualnym mistrzom Europy.
Splicka fiesta rozpoczęta pokazem sztucznych ogni trwała do wczesnych godzin porannych…
Hajduk – Barcelona 0:0 Split, .Stadion Poljud. Widzów około 35.000.
HAJDUK: Subašić, Oremuš (od 58. Luštica ), Maloča , Vejić (od 46. James ), Lima (od 64. Kukoč -) – Tomasov (od 46. Vuković ), Brkljača (od 64. K. Ljubičić -), Andrić (od 46. Trebotić 6, od 87. Džoni -), Inoha , An. Sharbini (od 46. Sarić od 87. Jelavić , Vukušić (od 46. Ah. Sharbini .