|
sobota, 04 czerwca 2011 00:56 |
Schodzących do szatni po pierwszej połowie piłkarzy z Chorwacji pożegnały gwizdy. Kibice nie wierzyli w wynik na tablicy świetlnej - ich pupile niespodziewanie przegrywali z Gruzją 0:1. W drugiej połowie Chorwaci wzięli się jednak do roboty...
Już w 17. minucie goście wyszli na prowadzenie po celnym strzale Dżaby Kankawy. Do końca pierwszej części gry Chorwaci nie mogli się po tym ciosie otrząsnąć i do szatni schodzili przy akompaniamencie gwizdów miejscowej publiczności.
Mecz rozgrywany w Splicie odmienił się na kwadrans przed końcem. Najpierw do remisu doprowadził Mario Mandzukić, który dostawił nogę i uderzył z kilku metrów po dobrym dośrodkowaniu. Bramkarz gości był bez szans.
Dwie minuty później było już 2:1. Piłkę doskonale dorzucił Eduardo da Silva, a Nikola Kalinić świetnie uderzył z pierwszej piłki z linii pola karnego. Takim też wynikiem zakończył się ten mecz. Chorwaci rzutem na taśmę zdobywają komplet punktów.
Po dzisiejszej wygranej Chorwacja prowadzi w grupie F - po sześciu meczach zgromadziła 13 punktów. Gruzja jest na miejscu czwartym.
Grupa F: Chorwacja - Gruzja 2:1 (0:1) Bramki: Mario Mandzukić 76, Nikola Kalinić 78 - Dżaba Kankawa 17
Sędzia: Stefan Johannesson (Szwecja).
Chorwacja: Vedran Runje - Darijo Srna, Vedran Corluka, Josip Simunic, Danijel Pranjic - Ivan Perisic (71-Tomislav Dujmovic), Ognjen Vukojevic (71-Ivan Klasnic), Luka Modric, Mario Mandzukic - Eduardo, Nikica Jelavic (46-Nikola Kalinic)
Gruzja: Giorgi Loria - Łasza Sałukwadze, Kacha Kaładze, Gia Grigalawa, Akaki Chubutia - Dżaba Kankawa, Guram Kaszia (80-Jano Ananidze), Dawid Kwirkwelia, Dawid Siradze (56-Władimir Dwaliszwili) - Aleksandr Jaszwili (62-Murtaz Dauszwili), Zurab Kizaniszwili.
VIDEO: Zobacz skrót meczu >>
 |