Dinamo Zagrzeb w pierwszym spotkaniu grupy D, Ligi Europejskiej pokonało na Maksymirze hiszpański Villarreal 2:0. Pierwszą bramkę w 18. minucie zdobył Rukavina, który po podaniu Sammira i ograniu Gonzalo strzelił po ziemi w róg.
Na początku ataki hiszpańskiego zespołu nie sprawiały problemów Dinamo. Niecelnie uderzał Jefferson Montero, a strzał Senny łatwo obronił Ivan Kelava. W drugiej połowie podopieczni Juana Carlosa Garrido zagrali lepiej. Po godzinie gry kolejny strzał Montero obronił Kelava.
Kiedy Villarreal walczył o remis, Gonzalo uchronił gości przed stratą gola. Akcję Dinamo próbował wykończyć Luis Ibáñez, a ładnie podawał Ivan Tomečak. Kiedy już z boiska zszedł Senna, nadzieje umarły. Gwóźdź do trumny wbił Sammir, który wykorzystał asystę Leandro Cufré.
Po pierwszej serii spotkań Niebiescy przewodzą w grupie, w kolejnym spotkaniu zmierzą się z PAOK Saloniki.
Vahid Halihodzic, trener Dinama : Villarreal nas zlekceważył. Hiszpanie przybyli do Zagrzebia jako faworyci. Teraz już wiedzą, że w Zagrzebiu jest jeden zespół, który gra dobry futbol . Moi zawodnicy rozegrali wielki mecz. Jestem zadowolony , ponieważ wygraliśmy jako jedyny zespół w naszej grupie.
Zadowolony prezydent Dinama Mirko Barisic rozpływał się w komplementach nad grą swojego zespołu: - To zwycięstwo nie tylko piłki nożnej. Widzieliście prawdziwy Zagrzeb. Przed dwudziestoma tysiącami kibiców pokazaliśmy, że piłka nożna żyje w Zagrzebiu. Ten wieczór był powodem do dumy dla Zagrzebia i nas wszystkich. To nie jakaś rehabilitacja , lecz raczej potwierdzenie, że to co robimy, robimy dobrze.
Prezes HNS Zorislav Srebric ,był także zachwycony: - To była wielka gra, w której Dinamo przedstawiło wszystkie swoje możliwości. Villarreal jest jednym z lepszych zespołów z jednej z najsilniejszych lig świata. Gratuluję piłkarzom, gratuluję trenerowi, oraz Zdravko Mamicowi .