Mistrzowie Chorwacji Dinamo Zagrzeb podjęli w sobotę na Maksimirze zdobywcę Pucharu Chorwacji i swego odwiecznego rywala - Hajduka Split. Wielkie Derby przyciągnęły na stadion 8 tysięcy widzów. Spotkanie zapowiadane było jako pojedynek dwóch wielkich szkoleniowców: Velimira Zajeca i Stanko Poklepovica. Niebiescy przystąpili do meczu bez Mario Mandzukica, który został wytransferowany do Wolfsburga, natomiast w szeregach Białych zabrakło Borisa Pandzy, który wzmocnił belgijski KV Mechelen.
Mecz był bardzo wyrównany, zarówno Dinamo jak i Hajduk miało kilka sytuacji do zdobycia bramki. W pierwszej połowie Hajduk miał więcej sytuacji do zdobycia prowadzenia a doskonałą sytuację w zmarnował w 36 Režić. Losy spotkania rozstrzygnał w 77 minucie kapitan Dinama Igor Biscan, który po dośrodkowaniu Dodo pokonał głową Subasica.
Po meczu powiedzieli: Trener Hajduka Špaco: Czeka mnie dużo pracy! Mecz był bardzo ciekawy. Dinamo grało bez Mario, nam brakowało Josifa Skoko. Obiektywnie patrząc oba zespoły prezentują podobny poziom. Gratuluję wygranej. I mnie i Zajeca czeka dużo pracy...
Trener Dinama Zajec po zdobyciu pierwszego trofeum z Dinamo powiedział: Mecz Dinama z Hajdukiem zawsze jest ciekawym widowiskiem. Cieszę się , że puchar pozostał na stadionie Maksimir. W pierwszej połowie Hajduk miał więcej sytuacji i nieznacznie przeważał. My baliśmy się dogrywki, byliśmy wyczerpani po meczu z NK Koper. Zrozumiałe jest to, że w nadchodzącym sezonie będzie nam brakowało gracza, jakim był Mario.
Dinamo musi koniecznie kupić jakiegoś dobrego napastnika.Dodo jest dla mnie przeciętnym graczem i raczej nie "zbawi" Dinama, podobnie Sivonjić.Jest jeszcze Slepicka, który dobrze się rozumiał z Mandzukiciem...Najlepsi w Dinamie są Badelj i Sammir. P.S.: Skład Dinama był z tego co wiem nieco inny (Simić grał na stoperze, a Ibanez zaczął na ławce)
P.S.: Skład Dinama był z tego co wiem nieco inny (Simić grał na stoperze, a Ibanez zaczął na ławce)