Arcyważne dla losów rywalizacji w grupie 7 spotkanie miało miejsce w Sarajewie. Tam, w środę 9-go września, Bośniacy podejmowali Turków. Stawką meczu był udział w barażach o turniej finałowy Mistrzostw Świata 2010.
Mecz toczony był w bardzo szybkim tempie i dostarczał widzom wielkich emocji od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego.
Ku rozpaczy kibiców drużyny bośniackiej, już na samym początku spotkania zaczęli odrabiać straty do gospodarzy reprezentanci Turcji. Bramkę po sporym podbramkowym zamieszaniu zdobył strzałem z ok. pięciu metrów Emre Belozoglu. Gdyby mecz zakończył się jednobramkowym prowadzeniem gości, odrobilby oni trzy punkty w stosunku do Bośniaków i traciliby tylko jedno oczko przed dwoma ostatnimi meczami.
Podopieczni Miroslava Blazevicia będący rewelacją trwających eliminacji nie poddawali się i prowadzili otwartą grę przeciw Turkom. Trudno się temu dziwić, w końcu grali u siebie, mieli za sobą wspaniale dopingującą publiczność, a poza tym mieli komfort psychiczny w postaci czterech punktów przewagi, dających wyższość nawet w wypadku porażki.
Wyrównanie padło w 25 minucie za sprawą cudownego uderzenia lewą nogą z rzutu wolnego Sejada Salihovicia. Pomocnik Hoffenheim uderzył nie do obrony i Volkan Demirel musiał wyciągać piłkę z siatki.
Przebieg gry pozwalał wątpić w to, że mecz zakończy się wynikiem 1:1. Obie ekipy grały niezwykle ofensywnie i raz po raz oddawały strzały na bramkę.
Prawdziwą ucztą dla kibiców była druga połowa. W miarę upływu czasu, kiedy piłkarze powoli opadali z sił i na boisku można było znaleźć coraz więcej miejsca, sytuacje podbramkowe mnożyły się z zadziwiającą częstotliwością.
Najlepszą sytuację wypracował sobie, bo trudno powiedzieć że zmarnował, Arda Turan. Piłkarz Galatasaray oddał mocny strzał zza pola karnego i trafił piłką w słupek. Dla gospodarzy najlepszą okazję zmarnował Zlatan Muslimović, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.
Bohaterem spotkania był bez wątpienia bramkarz BiH Supić. Po raczej słabym występie przeciw Armenii w środowy wieczór wzniósł się na wyzyny swoich umiejętności. Dobrze zagrał również strzelec bramki Salihović. Po przeciwnej stronie najlepiej grał bramkarz Fenerbahce Volkan.