Wszystko wskazuje, że zamieszanie w Partizanie Belgrad dobiega końca. Trener Aleksandar Stanojević oficjalnie ogłosił, że zostaje na swoim stanowisku.
Całe zamieszanie w klubie zaczęło się od dyrektora sportowego Mladena Krstajića, który za krytykę władz klubu został zwolniony ze stanowiska. W jego obronie stanął Stanojević oraz trener Teleoptika Vuk Rasović. Przebywający na wakacjach Stanojević, zadzwonił do klubu i poinformował, że odchodzi ze stanowiska.
Władze Partizana nawet zaczęły już poszukiwania nowego trenera, serbskie media wymieniały Erwina Koemana, jako przyszłego trenera „czarno - białych”.
Wówczas zwolniony Krstajić wygłosił specjalne oświadczenie, w którym apelował, aby Stanojević pozostał na swoim stanowisku.
Media informują, że Stanojević zadzwonił do klubu i poinformował koordynatora sportu Alberta Nadja, że zostaje i dodał że:
- Chcę kontynuować co rozpocząłem, nie chcę zatrzymywać się w połowie drogi i zależy mi na poprowadzeniu Partizana do kolejnych sukcesów.
Aleksandar Stanojević, kontrakt z Partizanem podpisał w kwietniu 2010 i został najmłodszym szkoleniowcem w historii klubu. Szybko zaczął odnosić sukcesy, a największym było wprowadzenie Partizana do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
W maju 2011 podpisał nowy kontrakt, odnosił sukcesy w Serbii, ale Partizan skompromitował się w Europie. Najpierw odpadł z kwalifikacji do Ligi Mistrzów, a później nie poradził sobie w kwalifikacjach do Ligi Europy (przegrał dwumecz z Shamrock Rovers).
We wrześniu nawet został odwołany ze stanowiska, ale szybko go przywrócono i po rundzie jesiennej Partizan jest liderem, mając 10 punktów przewagi na drugą Crveną Zvezdą.
 |