|
Prezes Unirei Urziceni Mihail Stoica opuścił rumuński klub z powodu fatalnej sytuacji finansowej, a na znak solidarności z nim, trener Roni Levi podał się do dymisji.
Wicemistrz Rumunii ma ogromne kłopoty finansowe, piłkarze od kilku miesięcy nie otrzymują wynagrodzenia, a media przebąkują o tym, iż klub znajduje się na skraju bankructwa.
"Dziękuję wam za dotychczasową współpracę, ale nie byłem jej w stanie już dłużej kontynuować. Przykro mi, że muszę opuścić tak wspaniałych zawodników. Praca z wami była dla mnie zaszczytem" - powiedział na pożegnaniu z zespołem Stoica.
Dodał też, że nie potrafił dojść do porozumienia z właścicielem klubu, Dumitru Buscaru.
"Przykro mi, że nie udało mi się namówić Buscaru do wypłacenia wam przynajmniej części zaległych wynagrodzeń", wyznał rozczarowany Stoica, który nie spełnił obietnicy danej zawodnikom przed meczem kw. do Ligi Europy przeciwko Zenitowi.
Buscaru odmówił wyjaśnień rumuńskim mediom, ale dyrektor sportowy Unirei, Narci Raducan, potwierdził, że doszło do konfliktu pomiędzy Stoicą a właścicielem klubu.
Unirea w 4.rundzie kwalifikacji, decydującej o awansie do fazy grupowej Ligi Europy, zmierzy się z Hajdukiem Split.
 |