Steaua Bukareszt wysłała jasny sygnał do rywali w walce o mistrzostwo Rumunii - CFR Cluj i Unirei Urziceni. W piątkowy wieczór, w ramach 21. kolejki Dywizji A zespół Pawła Golańskiego pokonał 1:0 drużynę Otelul Galati i przynajmniej do soboty będzie zajmował fotel lidera. Przez 90 minut przebywał na boisku polski obrońca stołecznego klubu i zanotował udany występ.
Zdobywcą jedynego gola w spotkaniu rozgrywanym na Stadionul Ghencea został Bogdan Stancu, który w 10. minucie pokonał Grahoraca za sprawą uderzenia z 10 metrów. W tej sytuacji wykorzystał on podanie najlepszego strzelca ligi, niezawodnego Pantelisa Kapetanosa.
Golański także wypracował sobie okazję bramkową, jednak golkiper gości pewnie obronił jego uderzenie z dystansu w 36. minucie. Z kolei dwie minuty później reprezentant Polski popisał się kapitalną interwencją, zatrzymując w pojedynku jeden na jeden w polu karnym napastnika Otelul, Mirceę Axente.
Steaua prowadzona przez Mihaia Stoichitę przerwała serię trzech spotkań bez zwycięstwa w rundzie rewanżowej i to wskutek wygrania rywalizacji z drużyną, która nie przegrała od sześciu kolejek, a cztery poprzednie pojedynki ligowe rozstrzygnęła na swoją korzyść w identycznym stosunku - 1:0. Stołeczny klub po raz dziesiąty z rzędu na poziomie Dywizji A pokonał Otelul i pozostaje poza zasięgiem przyjezdnych od blisko 13 lat.
Z jednym spotkaniem rozegranym więcej Golański i spółka wyprzedzają w tabeli rumuńskiej ekstraklasy o punkt drugi CFR Cluj, a o trzy oczka Unireę.