Miesiąc temu wystartował 52. sezon greckiej pierwszej ligi. Za nami 4 kolejki sezonu 2010/11 z ostatnią rozegraną w miniony weekend włącznie. Redakcja serwisu Balkan-football.com nadrabia niniejszym zaległości przedstawiając relację z pierwszych trzech serii i wydarzeń z ostatniej soboty i niedzieli.
Na wstępie kilka słów o przedsezonowych ruchach kadrowych faworytach i szansach poszczególnych ekip. W Grecji niezmienne od lat jest to, że o tytuł walczą te same drużyny, zaś głównymi kandydatami do spadku są zazwyczaj beniaminki. Nie inaczej jest tym razem. Na mistrzowską koronę ochotę mają i na pewno powalczą wg kolejności alfabetycznej: AEK Ateny, Olympiakos Pireus, Panathinaikos Ateny i PAOK Saloniki. Temu kwartetowi szyki na pewno będzie chciał pomieszać Aris Saloniki. Do ciężkiej walki o utrzymanie sposobią się z urzędu: AO Kerkira, Olympiakos Volos, Panseraikos Seres. Inni kandydaci to Atromitos Peristeri Ateny i Asteras Tripolis. Życie, czytaj boisko zweryfikuje te prognozy. Ale po kolei.
Obrońca tytułu, Panathinaikos stracił co prawda swojego asa Salpingidisa (powrót do PAOK), ale ściągnął do siebie rodaków Djibrilla Cisse – Sidneya Govou, Jeana Boumsonga oraz Hiszpana Louisa Garcię.
Drugi stołeczny pretendent – AEK zatrzymał w swoich szeregach Scocco i Blanco i jednocześnie wzmocnił się weteranami Liberopoulosem i Patsatzoglou.
Prawdziwa rewolucja nastąpiła w Olympiakosie. W wakacje trenerem został Ewald Lienen, ale wobec kompromitacji w Europa League po niecałych dwóch miesiącach pracy zastąpił go Ernesto Valverde. Na powrót hiszpańskiego szkoleniowca naciskał nowy większościowy właściciel Olympiakosu, multimilioner, armator – Vangelis Marinakis. Z drużyny OFSP odeszła niemal cała ekipa decydująca o obliczu gry (Diogo, Oscar, Żewłakow, Derbyshire). Ściągnięto kilkunastu nowych nietuzinkowych piłkarzy (m.in. Riera, Ibagaza, Rommedahl, Pantelic). Kiedy ta istna wieża Babel zaskoczy - zobaczymy...
Ciekawie może być z PAOK-iem. Saloniczan opuścił twórca ich ostatnich sukcesów Fernando Santos, który objął schedę po Otto Rehhagelu i prowadzi teraz reprezentację Grecji. Nowy trener Pavlos Dermitzakis ma do dyspozycji oprócz wspomnianego Salpingidisa jeszcze Tunezyjczyka Anisa Bussaidi. Reszta czołowych graczy pozostała w ekipie.
Z kolei Aris ściągnął do siebie kilku czołowych graczy Superleague z innych klubów z Chorwatem Danijelem Cesarekiem na czele.
Przechodzimy do wydarzeń boiskowych.
Pierwsza kolejka, rozegrana 27, 28 i 29 sierpnia sypnęła niespodziankami. Otwierający ją mecz obrońcy tytułu ze Skodą Xanthi zakończył się remisem 1-1 (Petropoulos w 9 min.- Ellington w 51 min.). Falstart „koniczynek” wykorzystały tylko kluby z Salonik, PAOK wygrywając u siebie z Panseraikosem 3-2 (Vierniha 45, Cirillo 47, Papazoglou w 70 min. – dla Gości Nikola Belic w 19 i 70) i Aris na wyjeździe 1-0 z Kavalą (Oriol w 27 min.). Inni pretendenci przegrali swoje mecze. Olympiakos z Iraklisem w Salonikach 1-2, zaś AEK z beniaminkiem na wyspie Korfu również 1-2. Ciekawa sprawa z Iraklisem. Klub nie dostał licencji na grę w Superleague z powodów ekonomicznych. Jednak spółka Superleague pod naciskiem protestów i wielotysięcznych demonstracji dopuściła warunkowo „Starych” do rywalizacji. W rewanżu Iraklis ograł na Kaftanzoglio faworyzowany Olympiakos. Bramki dla gospodarzy zdobyli Mara w 79 i Velios w 86, wcześniej dla „czerwono-białych” Mitroglou w 59 min. Z kolei AEK uległ ambitnej Kerkirze mającej w składzie Denisa Epsteina (wypożyczony z Olympiakosu po transferze z Iraklisu), który zdobył zwycięską bramkę w 54 min., wcześniej prowadzenie dał Tsigas w 17, a gola dla ateńczyków zdobył Rafik Djebbour w 64 minucie.. W premierowej kolejce była jeszcze jedna niespodzianka – beniaminek z Volos wygrał w Atenach z miejscowym Panioniosem 1-0 po bramce Słowaka Mario Breska. W pozostałych meczach walczyli „średniacy”, Larisa wygrała z Atromitosem (gol w 77 Daniela Kuzena), zaś Ergotelis uległ u siebie Asteras (bramka już w pierwszej akcji gości w 4 minucie – Ladakis).
Drugą kolejkę rozegrano po dwutygodniowej przerwie. W międzyczasie ruszyły eliminacje Euro 2012, w których Grecja straciła punkty remisując u siebie ze słabiutką Gruzją 1-1 oraz wywalczyła cenny punkt po bezbramkowej potyczce na wyjeździe w Chorwacji. W drugiej odsłonie zabrakło przede wszystkim goli. Tylko 10 bramek. Jedna z nich padła w hicie kolejki, rozegranym w Salonikach pojedynku Aris – Panathinaikos. Wygrali „zieloni” po bramce Cisse w 43 minucie z rzutu karnego. Udane występy drużyn z Salonik w premierze rozbudziły apetyty w tym mieście. Jednak w drugiej odsłonie tercet z północy pogubił punkty. Wspomniany Aris przegrał, a Iraklis i PAOK zremisowały. „Tyran północy” bezbramkowo w Tripoli z tamtejszym Asteras, zaś Iraklis 1-1 w Atenach z Atromitosem (Perrone w 63 dla gospodarzy i wyrównanie w 89 min. Karima Soltaniego). Tym razem nie zawiedli pozostali faworyci. Olympiakos przy pustych trybunach ograł 2-0 beniaminka z Korfu (Mellberg w 29 i Riera w 86 min.), zaś AEK kolejnego beniaminka – Panseraikos Seres także 2-0 (Djebbour w 26 i weteran Kafes w 70 min.). Bezbramkowo zakończył się pojedynek Larisy z Kavalą. Remis, z tymże 1-1 padł w spotkaniu Skody Xanthi z Panioniosem (prowadzenie gości od 10 minuty po bramce Riery, wyrównanie Pereiry w 59 minucie z karnego). Chwalony za pierwszą kolejkę „Mały” Olympiakos tym razem uległ na własnym obiekcie Ergotelisowi 0-1, po golu w 68 minucie Budimira. Po dwóch kolejkach nie było zespołu z kompletem punktów. Tabelę otwierał duet z Salonik Iraklis i PAOK z 4 oczkami na koncie.
Trzecia seria sprzed tygodnia umocniła na fotelu lidera salonicki Iraklis i przyniosła kolejne niespodzianki w postaci wpadek faworytów. Zacznijmy od Iraklisu, który po skromnym 1-0 nad Larisą zainkasował kolejne 3 oczka. Bramkę zdobył Kuzen w 29 minucie, a był to strzał samobójczy gracza „wiśniowych”. Współlider zza miedzy – PAOK zawiódł na całej linii remisując na Tumbie z Olympiakosem Volos 1-1. Prowadzenie dla beniaminka uzyskał w 22 minucie Martina, a wyrównał jeszcze przed przerwą Vladimir Ivic strzałem w 38 minucie. Trzecia ekipa z Salonik – Aris jeszcze gorzej wspominać będzie trzecią serię spotkań. Porażka w Atenach z przeciętnym Panioniosem 0-1 po golu w 86 minucie była bolesna tym bardziej, że to druga z rzędu przegrana Arisu. Goście kończyli mecz w „10” po czerwonej kartce dla Naftiego w 50 minucie. Pozostali faworyci z Aten też zawiedli. Zarówno AEK jak i Panathinaikos zremisowały swoje spotkania solidarnie po 2-2. Koniczynki po 12 minutach dzięki trafienu Cisse objęły prowadzenie w Kavali. Jednak Argonauci jeszcze do przerwy w odstępie zaledwie 3 minut wyszli na prowadzenie. W 30 minucie Pereira wyrównał, a w 33 Darsvile wyprowadził na 2-1. Niezawodny Cisse uratował remis w 79 minucie spotkania. Większy szok przeżyli jednak piłkarze Dusana Bajevica. AEK w potyczce z Asteras jeszcze na 7 minut przed końcem przegrywał 0-2. Bramki dla zespołu z Arkadii były autorstwa Arasa w 44 minucie i Fortunisa w 81. Wolą walki i jakimś nadludzkim wysiłkiem udało się ateńczykom wyrównać. Djebbour w 83 i Scocco w 87 uratowali punkt. Na tych wynikach najbardziej skorzystał Olympiakos, który po skromniutkim 1-0 z Panseraikosem w Seres wywalczył komplet punktów. Drugie zwycięstwo z rzędu pozwoliło ekipie Valverde wskoczyć na pozycję wicelidera. Pierwszą bramkę w nowych barwach dla byłych mistrzów zdobył Marko Pantelic zrazu okrzyknięty następcą Darko Kovacevica. Efektowne 3-1 to wynik jaki osiągnęła Kerkira w spotkaniu u siebie z Atromitosem. Znów w głównej roli był Denis Epstein, zdobywając dwie bramki w 26 i 52 minucie. Trzeciego gola dołożył Tsigas w 58. Na osłodę gola w 65 minucie dla Atromitosu zdobył Perrone. I wreszcie ostatni mecz z przykrymi konsekwencjami. Na Krecie Ergotelis wygrał 1-0 ze Skodą Xanthi po bramce w 63 minucie Romano. Działacze z Tracji nie wytrzymali i jako pierwsi w tym sezonie zwolnili trenera. Nikosa Kechagiasa zastąpił bardzo doświadczony szkoleniowiec Georgios Paraschos. Po trzech kolejkach liderował Iraklis z 7 oczkami przed Olympiakosem z 6 punktami na koncie. Bez porażki były cztery drużyny: Iraklis, PAOK, Panathinaikos i Asteras Trypolis. Bez wygranej także cztery Atromitos, Kavala, Xanthi i Panseraikos. Ten ostatni zespół nie zdobył dotychczas nawet punktu kopiując zeszłoroczny wyczyn Panthrakikosu Komotini.
Wreszcie ostatni weekend i czwarta kolejka, która przyniosła zmiany na czele tabeli. Niepokonany dotychczasowy lider Iraklis podejmował na własnym boisku ekipę Kavali, a więc zespół który do tej pory nie zaznał w tym sezonie słodyczy zwycięstwa. Wszystko zmieniło się w niedzielę. Celny strzał Onwuachi’ego w 41 minucie dał jak się okazało zwycięstwo „Argonautom”, a z drugiej strony utratę fotela lidera Iraklisowi. Z tego prezentu skorzystał Olympiakos, gładko wygrywając z tez niepokonanym do tej pory Asteras. Wynik 3-0 mówi sam za siebie. Bramki dla „czerwono-białych” strzelali Pantelic w 36 , Fuster w 62 i samobójcza - Fitanidis w 72. Olympiakos wywindował się dzięki temu na prowadzenie w tabeli. A tuż za nim już zameldował się Panathinaikos. Koniczynki wygrały w małych derbach z Panioniosem 2-1 po celnych trafieniach Ninisa w 44 i Katsouranisa w 63. Goście zdobyli honorowego gola w doliczonym czasie gry, konkretnie Kumordzi w 93 minucie. Dzięki temu Panathinaikos jest jedyną niepokonaną ekipą w bieżących rozgrywkach, gdyż prócz wspomnianego Iraklisu i Asteras swoją premierową porażkę zaliczył także PAOK. "Tyran Północy" pojechał do Skody, która pod „nową miotłą” dzięki celnemu rzutowi karnemu 25 z minuty egzekwowanemu przez Poy'a zainkasowała komplet punktów. Jedyną drużyną bez zwycięstwa i nawet bez punktu został beniaminek Panseraikos Seres. Analogicznie, obok wspomnianej Kavali i Skody swój pierwszy mecz w bieżących rozgrywkach wygrał Atromitos właśnie po bezpośrednim pojedynku z „Lwami” z Seres. Atromitos po pół godzinie prowadził 2-0, po golach w 21 minucie Kamary i w 30 Perrone. Goście odpowiedzieli tylko raz w 66 minucie bramką Georgiadisa, kiedy to gospodarze grali w „10” po czerwonej kartce dla Favali. Atromitos zakończył zwycięsko mecz w „9”, bo kolejną „czerwień” dostał w końcówce meczu Nastos. Z trzech drużyn z Salonik wygrał tylko Aris i to w bardzo dramatycznych okolicznościach. W 93 minucie spotkania najwięcej przytomności wykazał Daniel Cesarec, pozyskany z Asteras, który zapewnił wygraną w meczu z Ergotelisem. Na koniec budująca postawa beniaminków. Skazywana na pożarcie Kerkira tym razem wywiozła punkt po remisie 1-1 z Larisy. Wiśniowi prowadzili po rzucie karnym z 24 minuty wykorzystanym przez Metina, ale już w 31 Flavinho doprowadził do wyrównania. Jeszcze lepiej zaprezentował się w Volos miejscowa ekipa Olympiakosu. Młodszy brat słynnego klubu z Pireusu rozprawił się z aspirującym do podium stołecznym AEK 3-1. W 9 minucie gospodarze objęli prowadzeni po bramce Sankale, wyrównał w 56 minucie weteran Liberopoulos. Ale końcówka zdecydowanie należała do „Małego Olympiakosu”. W 83 Mario Breska i w 91 Ubintez z karnego ustalili rezultat. Ikona klubu ze stolicy, wcześniej piłkarz, a potem znakomity i utytułowany trener - Dusan Bajevic po tym spotkaniu podał się do dymisji.
W tabeli po 4 kolejkach ścisk jak w tramwaju w godzinach szczytu. Prowadzi Olympiakos z 9 punktami, przed Panathinaikosem z 8 punktami i niespodziewanie Olympiakosem Volos z 7 oczkami na koncie. Ciekawe, że będący właśnie na trzecim miejscu piłkarze z Volos mają tylko o 3 punkty więcej od będącego na …. przedostatnim miejscu Atromitosu. Dystans jednego meczu na przestrzeni 13 klubów po 4 kolejkach świadczy tylko o bardzo wyrównanej stawce. Odstaje jedynie Panseraikos Seres z zerowym dorobkiem.
Na zakończenie uwaga o charakteryzującej bieżący sezon niskiej skuteczności i wyjątkowo dużej ilości żółtych i czerwonych kartek. Najpierw gole. W pierwszej serii 17, w drugiej zaledwie 10, w trzeciej i czwartej po 18. Łącznie w 32 meczach strzelono 63 gole co stanowi niecałe 2 bramki na mecz. Jeśli chodzi o kolorowe kartoniki to sędziowie sięgali już 187 razy po żółte i 6 razy po czerwone. Ta statystyka pokazuje tylko czerwone kartki pokazane bezpośrednio. W sumie było ich dwa razy więcej (automat za dwie żółte).
Od 5 kolejki zaczynają się pojawiać hitowe bezpośrednie spotkania kandydatów do tytułu. Na początek derby Salonik PAOK – Aris na Tumbie w najbliższą niedzielę. Wcześniej obie ekipy zagrają w League Europa, podobnie zresztą jak AEK. Panathinaikos zaś musi odrabiać straty po klęsce z Barceloną w potyczce z KB Kopenhaga w Champions League.
 |