Aż 26 goli strzelonych w 8 meczach zobaczyli kibice w miniony weekend Grecji podczas rozgrywanej 21 kolejki spotkań. Wszystko zaczęło się od sobotniego meczu Arisu Saloniki z zdecydowanym outsiederm rozgrywek - Panthrakikosem Komotini...
Zespół z Tracji, choć jedna nogą już jest w drugiej lidze sensacyjnie wygrał to spotkanie 2-0. Mecz rozegrano na raty. Pierwszą bramkę goście zdobyli w sobotę w 42 minucie kiedy to strzałem z ostrego kąta popisał się Papoulis, drugą zaś w niedzielę po celnie wykonanym rzucie karnym przez Bertranda. Stało się tak dlatego, że boisko Arisu w końcówce pierwszej połowy przypominało jedna wielka kałużę, albo płytki basen. W sobotę po przerwie sędzia po konsultacji z zawodnikami obu drużyn oraz z działaczami i trenerami postanowił, ze druga połowa meczu zostanie rozegrana następnego dnia. Jak się skończyło już wiemy. Panthrakikos wygrał swoje drugie spotkanie ligowe z rzędu, potrajając swój dorobek punktowy w ciągu tygodnia. Mimo, że matematycznie ma jeszcze szanse na utrzymanie, to jednak odrobienie 12 punktowej straty do bezpiecznego miejsca w tabeli wydaje się być zadaniem nie do wykonania. Z kolei Aris przegrał drugie z rzędu spotkanie, drugie po serii siedmiu meczów bez porażki. Saloniczan dopadł kryzys i w efekcie utracili 4 lokatę w tabeli na rzecz AEK. Teraz mocno musza się napracować by wybronić 5 lokatę dająca udział w play-off, gdyż za plecami czają się Atromitos i Asteras.
Jak wspomniano wyżej stołeczny AEK wskoczył na miejsce tuż za podium. Podopieczni Dusana Bajevica wygrali u siebie ze Skoda Xanthi 3-1 po golach Blanco (17 minuta z karnego i 79 minuta) oraz Leonardo tuz przed gwizdkiem sędziego kończącym pierwszą połowę. Bramkę dla gości zdobył rumuński weteran Buga w 9 minucie gry. AEK w rundzie rewanżowej jeszcze nie przegrał (3 zwycięstwa i 3 remisy) i jest na najlepszej drodze do spokojnego wywalczenia przepustek do play-off.
Trzecim sobotnim meczem było spotkanie dwóch beniaminków. W Kavali „Argonauci” podejmowali Epirczyków z PAS Gianniny. Po serii 6 spotkań bez zwycięstwa gospodarze wreszcie zainkasowali 3 punkty zwyciężając 1-0. Jedyna bramka meczu padła po samobójczym trafieniu Kotsiosa w 22 minucie. W meczu tym zaakcentował swoja obecność Smolarek, niestety w negatywnym znaczeniu, gdyż po dwóch żółtych kartkach i w efekcie czerwonej musiał opuścić plac gry przed zakończeniem spotkania.
Również 1-0 wygrał stołeczny Atromitos w derbach z Panioniosem. Dzięki trafieniu Brito w 55 minucie ekipa z dzielnicy Peristeri ma teraz bliżej do strefy play-off, zaś Panionios jest wciąż zagrożony spadkiem z ligi.
Z Aten przenieśmy się na Kretę, gdzie na reprezentacyjnym Pankritio kibice zobaczyli aż 7 goli. Hokejowym wynikiem 4-3 Ergotelis wygrał z Asteras Trypolis. Zespól z Krety spisywał się ostatnio bardzo słabo. Najpierw była seria 5 spotkań bez wygranej ( w tym zaledwie 1 remis), potem wreszcie wygrana ze słabiutkim Levadiakosem i znów katastrofa, bo porażka z Panthrakikosem. Niedzielny mecz zakończył się szczęsliwą dla Ergotelisu wymiana ciosów. W 7 minucie wynik otworzył Frangoulis pewnie egzekwując „11”. Po 5 minutach było już 2-0, kiedy to trafił Budimir. Po kolejnych 5 minutach goście zdobyli kontaktowa bramkę po strzale Lazaridisa. W 28 minucie gry Hiblinger podwyższył na 3-1 i wydawało się, że Ergotelis gładko rozprawi się z Arkadyjczykami. Nic z tego, piłkarze Asteras wzięli się ostro do roboty po przerwie, kiedy to w odstępie zaledwie 5 minut doprowadzili do remisu. Carrera w 58 i 64 minucie dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Trener Ergotelisu w 74 minucie meczu dokonał zmiany, zdjął z boiska Romano wprowadzając Beto. Ten zaś swój pierwszy kontakt z piłką zamienił na jak się okazało zwycięską bramkę.
Wracamy do Salonik na derby Iraklis - PAOK. Spotkanie zakończyło się remisem 1-1, co tylko z punktu widzenia gospodarzy było sukcesem. Broniący się przed spadkiem Iraklis urwał punkty walczącemu o mistrzostwo PAOK. „Czarno-biali” podobnie jak ich sąsiedzi zza miedzy, piłkarze Arisu przechodzą kryzys formy. W tygodniu odpadli z Pucharu Grecji przegrywając sensacyjnie z PAS Giannina, teraz stracili punkty na Kaftadzogliou. Sam mecz jak to w derbach bywa przyniósł wiele emocji. PAOK prowadził od 36 minuty po strzale Muslimovica. Wszystko byłoby w porządku, jednak plan kontrolowania przebiegu gry załamał się, kiedy to w 45 minucie Violo ujrzał czerwony kartonik (druga żółta) i PAOK druga część meczu musiał grać w okrojonym składzie. W 55 minucie Giantsis odczarował bramkę PAOK pokonując Chalkiasa. 863 minuty gry z zerowym kontem to wynik reprezentacyjnego bramkarza, który został przerwany w niedzielnych derbach. W meczu tym jeszcze dwukrotnie piłka ladowała na słupka bądź poprzeczce (Arabatzis 76 minuta z PAOK i Epstein 87 minuta z Iraklisu). Remis niestety dla PAOK oznaczał powiększenie dystansu do wyprzedzających go Panathinaikosu i Olympiakosu, które bezproblemowo wygrały swoje mecze.
Najbardziej efektownie wygrał mistrz Grecji Olympiakos pokonując 5-1 Levadiakos na własnym obiekcie. Wynik otworzył Olof Mellberg w 9 minucie. W 36 minucie na 2-0 podwyższył Matt Derbyshire. Taralidis dał nadzieje gościom w 42 minucie spotkania zdobywając kontaktowa bramkę. Po przerwie, w 53 minucie po raz drugi tego wieczoru Derbyshire wpakował piłkę do siatki. Kibice „czerwono-białych” byli zachwyceni jego grą i skutecznością. Młody anglik po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją znów staje się centralna postacią zespołu z Pireusu. W 70 minucie spotkania trener Bandovic zdjął z boiska autora dwóch celnych trafień, zastępując go Kotasem Mitroglou, który również miał kilkutygodniową przerwę w treningach. Wspomniany Mitroglou dokończył dzieła w 83 i 93 minucie dorzucając kolejne dwie bramki dla Olympiakosu.
Tymczasem w Larisie przebudził się Cisse. Po kilku meczach bez gola, aktualny lider klasyfikacji strzelców pozbawił złudzeń „wiśniowych” zaledwie w ciągu 60 sekund. Na Alkazar Larisa trzymała się dzielnie przez niemal całą pierwszą połowę meczu z Panathianikosem. Jednak francuski snajper najpierw w 45 minucie, a potem w doliczonej minucie dwa razy trafił do siatki. Wynik ustalił Ninis w 82 minucie podwyższając na 3-0.
W tygodniu dokończenie ćwierćfinałów Pucharu Grecji, zaś w nadchodzący weekend 22 kolejka i kilka bardzo ciekawie zapowiadających się spotkań. W Gianninie dojdzie do swoistego rewanżu za mecz pucharowy miejscowego PAS z salonickim PAOK-iem. W Xanthi mecz o 6 punktów Skody z Larisą, zaś w Atenach Panioniosu z Iraklisem. Liderzy zagrają ze słabszymi teoretycznie druzynami. Panathinaikos podejmuje Kawalę, zaś Olympiakos jedzie do Asteras. Ciekawie może być w Komotini, gdzie czerwona latarnia ligi - Panthrakikos, podbudowana dwoma zwycięstwami z rzędu zagra z AEK.
 |