W meczach jedenastej kolejki ligi greckiej zagrało, aż czterech polskich piłkarzy. Szczególnie zadowolony ze swojego występu może być Michał Żewłakow. 32-letni obrońca Olympiakosu Pireus zdobył swoją pierwszą bramkę w sezonie.
Michał Żewłakow popisał się cudownym strzałem głową w 24 minucie meczu. Polski obrońca z łatwością przelobował goalkeepera PAS Gianniny. Reprezentant naszego kraju otworzył wynik meczu - ostatecznie skończyło się na 2:2.
W spotkaniu pomiędzy Skodą Xanthi, a Levadiakosem, na murawie, w barwach gospodarzy, pojawił się Marek Zieńczuk. Polak w 34 minucie próbował wymusić rzut karny. Arbiter nie dał się nabrać. Wychowanek Lechii Gdańsk grał do 62 minuty. Zastąpił go Dimitros Souanis. W spotkaniu nie zagrał drugi Polak, grający w szeregach Skody, Mariusz Kukiełka.
W spotkaniu Kavala z AEK Ateny na boisku nie pojawil sie Roger Guerreiro.
Natomiast w niedzielę w lidze greckiej doszło do pilkarskiego pojedynku Wojciecha Kowalewskiego z Marcinem Baszczyńskim, przy okazji meczu Iraklisu Saloniki z Atromitos Ateny (2:2). Polski bramkarz skapitulował dwukrotnie w pierwszej połowie. Nie miał najmniejszych szans w pojedynku jeden na jeden najpierw z Eduardo Brito, a pózniej z Emanuelem Perrone. Iraklis jednak zdołał odrobić straty w drugiej połowie, a decydująca o remisie bramka padla w ostatniej minucie, po tym jak Kowalewski pobiegł w pole karne i zagrał piłkę głową po rzucie rożnym do Velliosa, który wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości.