Translate

Polish Albanian Bulgarian Croatian English French German Greek Italian Macedonian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovenian
Liga grecka - 5kolejka
Grecja
Wpisany przez Mikis Jeropulos   
czwartek, 01 października 2009 08:33

Zanim w miniony weekend piłkarze greckiej Superleague rozegrali 5 kolejkę spotkań cztery ekipy odrobiły zaległości z 1 kolejki. Wówczas nie odbyły się 2 mecze z uwagi na stan wyjątkowy w rejonie Attyki spowodowany szalejącymi pożarami zagrażającymi stolicy.

Pierwszy zaległy mecz to spotkanie Panioniosu z PAOK zakończone bezbramkowym remisem. Saloniczanie uchodzący za faworytów nie sprostali więc przeciętnie spisującej się dotychczas ekipie Takisa Lemonisa. Drugi zaległy mecz to klasyk greckiej ligi - czyli spotkanie AEK - Olympiakos. Miał to być swoisty rewanż za finał Pucharu Grecji sprzed 4 miesięcy (4-4 po dogrywce i 14-15 w karnych dla „Dzieci Pireusu”). Mecz był niezwykle emocjonujący i zacięty. Sytuacji strzeleckich co niemiara, a kibice w efekcie obejrzeli 3 bramki. Występujący w roli gospodarza na stadionie olimpijskim OAKA zespół AEK uległ obrońcy tytułu Olympiakosowi 1-2. Kapitalna partię rozegrał reprezentant Grecji Vassilis Torosidis, który zdobył obie bramki dla „czerwono-białych” w 43 i 55 minucie. Zwłaszcza ta druga bramka to był majstersztyk. Popularny „Toro” zdecydował się na blisko 60-metrowy rajd środkiem boiska, „związał” czterech piłkarzy AEK i lobem z 20 metrów pokonał zdezorientowanego Saję. AEK odpowiedział honorowym trafieniem Nemetha w 65 minucie. Do końca gry wynik nie uległ zmianie choć okazji było sporo, m.inn. strzał Żewłakowa w poprzeczkę. Mistrz górą, a AEK za trzy dni czekał kolejny klasyk, tym razem z Panathinaikosem.

 

Skrót meczu: AEK - Olympiakos 1-2

 

Bezbramkowy mecz Larisy z beniaminkiem PAS Giannina otworzył sobotnie spotkania 5 kolejki. Larisa w ogóle nie przypomina zespołu z ostatnich dwóch lat i po tym remisie, nadal pozostaje bez zwycięstwa w lidze, mając na koncie zaledwie 3 oczka. Zgoła odmienne nastroje panują w stolicy Epiru. Beniaminek mozolnie ciuła punkty i jak dotąd przegrał tylko jedno spotkanie. Wieczorem podbudowany zwycięstwem z AEK Olympiakos podejmował u siebie Panionios. Wygrał po bramce Zairiego w 18 minucie nie demonstrując olśniewającej gry. W podświadomości podopiecznych Zico był fakt, iż za kilka dni mieli rozegrać mecz w ramach Champions League z Arsenalem Londyn. Trzy punkty zdobyte małym nakładem sił - taki był cel i został on zrealizowany. A Panionios wciąż nie może się pozbierac i z dorobkiem zaledwie 2 punktów zajmuje miejsce w strefie spadkowej, a przecież w jego składzie jest kilku nietuzinkowych graczy, jak Koumordzi czy Recoba. Trzeci sobotni mecz to pojedynek Arisu ze Skoda Xanthi. Przez cały mecz kibice czekali na chocby jednego gola i wreszcie się doczekali w 2 minucie doliczonego czasu gry. Celny strzał Abreu zapewnił gospodarzom cenne 3 oczka i awans na 4 miejsce w tabeli. Xanthi zaś zawodzi, choć w meczu z Arisem broniła dzielnie remisu grając całą drugą połowę w „10” (czerwień dla Souanisa w 45 minucie). Poza zwycięstwem ze słabiutkim Panthrakikosem w poprzedniej kolejce ekipa z Tracji nie pokonała jeszcze nikogo w bieżących rozgrywkach.

 

Skoro już mowa o drużynie z Komotini to w 5 kolejce załapał się na niezłe „lanie” od kreteńskiego Ergotelisu. W Iraklionie gospodarze zaaplikowali gościom cztery gole nie tracąc żadnego. Bramki dla Kreteńczyków zdobyli: Junior w 36 minucie z karnego, niemal etatowo ostatnio Chorwat Mario Budimir w 63 oraz nowe nabytki z Ameryki Południowej Brazylijczyk Beto w 87 i Urugwajczyk Leal Gonzalez w 88 minucie.

 

Kolejny mecz w Atenach pomiędzy Atromitosem i PAOK zakończył się bezbramkowym remisem. Dla „Tyrana Północy” była to druga wyprawa w ciągu 4 dni do stolicy na mecz z niżej notowanym rywalem i drugi remis bez zdobycia gola. Choć to dopiero początek sezonu już nerwowo zaczyna się robić w ekipie z Salonik. Co prawda przegrali dość pechowo na razie tylko 1 mecz i to z Olympiakosem po kontrowersyjnym golu, to poza jednym zwycięstwem stali się kolekcjonerami remisów, w dodatku rażą nieskutecznością, a wzmocnienia przed sezonem zapowiadały ofensywny styl gry.

 

Tymczasem bez kompleksów radzi sobie kolejny z beniaminków - Kavala. Piłkarze z północy Grecji pokonali u siebie Iraklis Saloniki 1-0 po golu Pereiry w 67 minucie i z dorobkiem 10 oczek zameldowali się w czołówce tabeli, będąc jak na razie najlepszym z beniaminków.

 

Na trzecim miejscu w klasyfikacji usadowił się niespodziewanie Asteras Trypolis, który wykorzystał atut własnego boiska pokonując Levadiakos 2-1. Piłkarze z Arkadii przegrywali po godzinie gry po bramce znanego z występów w Widzewie Łódź Napoleoniego, jednak celne strzały Bastii w 66 minucie i niezawodnego Cezarka w 80 zapewniły Asteras zwycięstwo.

 

Skrót meczu: Asteras - Levadiakos 2-1 (gol Napoleoniego)

 

Na deser został wielki klasyk Superleague AEK - Panathinaikos. Dla AEK znów stadion OAKA i znów przegrana. Zaledwie w przeciągu 4 dni „żółto-czarni” przegrali dwa (spośród trzech - mecz z PAOK w 12 kolejce) najważniejsze mecze sezonu w roli gospodarza, najpierw z Olympiakosem teraz z Panathinaikosem. „Zieloni” dzięki złotej bramce Salpigidisa w 48 minucie zapewnili sobie 5 zwycięstwo w bieżących rozgrywkach iż komlepetem punktów otwierają tabelę Superleague. „Czarne chmury” zbierają się nad Dusanem Bajevicem - dwie prestiżowe porażki w lidze, łomot od Evertonu (0-4) w Liga Europa. Bajevic to ikona klubu ze stolicy i póki co zachowuje posadę, ale być może niedługo zostanie urlopowany.


W najbliższy weekend 6 kolejka i bardzo ciekawie zapowiadający się pojedynek beniaminków PAS Giannina - Kavala. Ponadto derby Salonik PAOK - Iraklis, oraz małe derby stolicy Panionios - Atromitos. W Atenach Panathinaikos zagra z Larisą, zaś AEK szukać będzie punktów w Xanthi.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: