W obecności 17 tys. widzów na splickim Poljudzie Hajduk Split zmierzył się z AEK Ateny. Od początku meczu murawa w Splicie była w fatalnym stanie, przez padający od kilku dni deszcz. W pierwszej połowie Hajduk posiadał miażdżącą przewagę jednak nie potrafił udokumentować jej golem. Anas Sharbini był nie do zatrzymania i wszystko wskazywało, że gole są tylko kwestia czasu.
Niestety w drugiej połowie do głosu doszli ateńczycy - w 50 minucie po faulu Mario Maloča jedenastkę bezbłędnie wykorzystał Ignacio Martin Scocco. Kolejne trafienie 10 minut później zaliczył Konstantinos Manolas, a na 3:0 podwyższył wynik w 84 min. Ismael Blanco. Hajduk zdołał jedynie odpowiedzieć honorowym trafieniem Juricy Buljata w 90 minucie.
Po przegranej Hajduk Split zajmuje z 3 punktami ostatnie miejsce w grupie G i stracił już szanse na awans.
Hajduk - AEK 1:3 (0:0)
Split Stadion Poljud
Żółte kartki: Maloča, J. Buljat, M. Ljubičić i Ibričić (Hajduk), Gentzoglou (AEK).