Wilki z Wolfsburga po nieudanym sezonie, w którym bronili tytułu mistrzowskiego wzmacniają swoje szeregi. Podczas, gdy trwa telenowela transferowa z Edinem Dżeko w rolach głównych, włodarze VfL sprowadzili na Volkswagen Arena innego snajpera z Bałkanów - Mario Mandzukicia z Dinamo Zagrzeb.
– Spełniło się moje marzenie. Będę grał w niemieckiej Bundeslidze, jednej z najlepszych lig świata. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie razem z Edinem Dżeko będziemy tworzyć atak Wilków – powiedział Mandzukić po sfinalizowanym transferze do Wolfsburga.
Mandzukić był wicekrólem strzelców 1.HNL w poprzednim sezonie, który zakończył z 14 trafieniami. Wilki zapłaciły za zawodnika Dinamo Zagrzeb 9 milionów euro. Było to drugie podejście klubów z Bundesligi w walce o tego piłkarza. Przed rokiem głośno mówiło się o przejściu Mandzukicia do Werderu Brema, jednak wówczas włodarze ekipy ze stolicy Chorwacji zerwali negocjacje, chcąc zatrzymać piłkarza.
Mario Mandzukić trafił do Dinamo Zagrzeb z lokalnego NK Zagrzeb za 1,3 miliona euro. Miał załatać dziurę po Eduardo Da Silvie, który odszedł do Arsenalu Londyn. Nowy nabytek Wilków szybko stał się kluczową postacią w zespole, czym zwrócił na siebie uwagę mocniejszych klubów. W barwach Dinamo Zagrzeb rozegrał 81 spotkań, strzelając 42 gole. Mandzukić ma także jedno trafienie w reprezentacji kraju w 11 występach.