Pierwszy mecz finału Pucharu Chorwacji w obecności 15 tys. widzów, odbył się w środę 21.04.2010. Na splickim Poljudzie w Derbach Dalmacji zmierzyli się Hajduk Split i NK Śibenik.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć to Hajduk powinien prowadzić 1:0, jednak Senijad Ibričić nie wykorzystał karnego. Po przerwie kolejny raz w tym sezonie kapitalnej zmiany dokonał „Spaco” Poklepovic - za Mirko Remusa wpuścił na plac gry Mario Tičinovića, a ten potrzebował tylko 20 sekund na strzelenie pierwszej bramki w spotkaniu, czym wprowadził w euforię Torcidę.
Trzy minuty po golu, sędzia podyktował wątpliwą jedenastkę dla gości - w polu karnym przewrócił się napastnik Ermin Zec a młodziutki obrońca Hajduka, Mario Maloča z niedowierzaniem patrzył się tylko na sędziego który wskazał na jedenasty metr. Skuteczny strzał i remis.
W 88 minucie spotkania po strzale Marina Ljubicica , Senijad Ibričić zachował zimną krew i wbił piłkę do siatki z pięciu metrów. Spotkanie zakończyło się zasłużonym 2:1 dla Hajduka Split. Graczem spotkania został bramkarz Śibenika Goran Blažević.