Przebywający na zgrupowaniu w tureckim Belek Mladen Petrić znalazł chwilę czasu dla chorwackich dziennikarzy, którym opowiedział o zainteresowaniu ze strony innych klubów oraz o swojej przyszłości w Bundeslidze.
Obchodzący pierwszego stycznia 29. urodziny Petrić, który wrócił niedawno do gry po kontuzji stwierdził: - Jestem w stu procentach skoncentrowany na grze dla Hamburga i chcę dobrze wykorzystać okres przygotowawczy po kontuzji - mówił Mladen Petrić.
Sam zawodnik przyznał jednak, że całkiem niedawno jego agent poinformował go o zainteresowaniu ze strony Wilków z Wolfsburga.
- Doszły mnie słuchy, że Wolfsburg się mną interesuje, dlatego mój agent rozmawiał z moim obecnym pracodawcą o przedłużeniu umowy i podwyższeniu zarobków. Do tej pory jednak nie ma odzewu. Wilki już latem przed rozpoczęciem tego sezonu chcieli mnie pozyskać, ale wówczas odmówiłem - mówił reprezentant Chorwacji.
Petrić poświęcił także chwilę na omówienie sytuacji w Hamburgu.
- Musimy walczyć nie tylko w lidze, by zająć miejsce premiowane grą w europejskich pucharach, ale marzy nam się awans do Ligi Mistrzów. W obecnych rozgrywkach Ligi Europejskiej będziemy się starać awansować jak najdalej. W poprzednim roku udowodniliśmy, że jesteśmy na tyle mocni, że finał jest całkiem realny.
- Jestem jednak trochę zaniepokojony sytuacją w klubie, ponieważ w zespole widać brak takich graczy jak Nigel De Jong czy Ivica Olić, którzy odeszli po dwóch znakomitych sezonach. Nie było jednak specjalnych wzmocnień, choć bardzo cieszy mnie fakt, że Ze Roberto do nas dołączył. Mimo swojego wieku jest kluczowym piłkarzem - zakończył Petrić.
Chorwat rozegrał tylko jedenaście spotkań w rundzie jesiennej, bowiem nabawił się kontuzji kostki. W tym czasie strzelił dla swojego zespołu trzy bramki, a trener Bruno Labbadia darzy go zaufaniem, zatem gdy tylko jest zdrowy wybiega na murawie w podstawowym składzie.
 |