Luka Mordić, Vedran Ćorluka i Niko Kranjčar - co łączy ten tercet poza narodowością? Wszyscy reprezentują barwy Tottenhamu Hotspur i są kluczowymi piłkarzami Kogutów. Kolonię Chorwatów ma wzmocnić reprezentacyjny bramkarz - Stipe Pletikosa, który obecnie jest zawodnikiem Spartaka Moskwa. Czy dojdzie do transferu już w zimowym okienku transferowym?
Początkowe rozmowy z menadżerem Spurs - Harrym Redknappem rokowały na prawdę dobrze. Jednak kontuzja Pletikosy pokrzyżowała plany zarówno opiekuna Tottenhamu, jak i samego zawodnika.
- Pojechałem z moim agentem do Londynu, by odbyć rozmowy z władzami klubu i szkoleniowcem. Baza treningow Kogutów jest znakomita, to bardzo dobre miejsce dla mnie - mówił jeszcze kilka dni temu chorwacki bramkarz. - Obecnie leczę kontuzję i będę gotowy do gry dopiero na przełomie lutego i marca - dodał.
Z transferu wyszły jednak nici... – Pletikosa nie przyjdzie do nas zimą. On obecnie musi się absolutnie skoncentrować na rehabilitacji po kontuzji kolana. Jak wróci do gry, będzie musiał nabrać formy. Poza tym, nasi bramkarze są zdrowi i czują się bardzo dobrze – skomentował sytuację chorwackiego bramkarza Redknapp.
Zatem temat Pletikosy na White Heart Lane upadł po raz drugi, bowiem przymierzany był już latem do ekipy Kogutów. Nie oznacza to jednak, że całkowicie zniknął z pola widzenia Redknappa.
- Zauważyłem, jak bardzo Harry Redknapp ceni sobie chorwackich piłkarzy. Mówił z wielkim szacunkiem o Biliciu, Stimaciu, Sukerze, Prosinečkim, Kranjcarze, Modriciu, Ćorluce. Oczywiście, jego doświadczenie opiera się na pracy z nimi - zakończył Stipe Pletikosa.
 |