|
Chorwacja
|
|
Wpisany przez Kamil Gronowski
|
|
wtorek, 11 sierpnia 2009 11:12 |
Mimo zapewnień, że pozostanie w klubie Niko Kranjčar ciągle nie daje ucichnąć spekulacjom na temat jego przyszłości. Chorwacki piłkarz Portsmouth, który dwa miesiące temu oświadczył, że zostaje w klubie, zaskoczył wszystkich, zapowiadając odejście po zakończeniu zbliżającego się sezonu.
25-letni ofensywny pomocnik angielskiego Portsmouth ma talent to budzenia kontrowersji. Zasłynął z tego, że opuścił Dinamo Zagrzeb, by dołączyć do jego największego rywala - Hajduka Split. Później dużo mówiło się o nim z racji występów w kadrze Chorwacji prowadzonej przez jego ojca - Zlatko. W poprzednim sezonie, Niko podgrzał atmosferę wokół siebie, publicznie mówiąc o chęci opuszczenia klubu, kiedy jego drużyna gotowała się do decydującej batalii o utrzymanie się w Premiership.
Kranjčar ma silną pozycję w lidze angielskiej, w której rozegrał już niespełna 80 spotkań. Trudno się dziwić, że jego dwuznaczne wypowiedzi spowodowały wzrost zainteresowania ze strony innych klubów. Portsmouth dostało oferty z Arsenalu, AS Monaco i Evertonu. W The Toffees miał zastąpić kontuzjowanego Mikela Artetę.
Oficjalnie Chorwat jest niezadowolony z polityki personalnej prowadzonej przez jego klub. Kranjčar domagał się wzmocnienia zespołu. Mimo to włodarze klubu sprzedali do Tottenhamu Croucha, a jedynym wartościowym wzmocnieniem wydaje się być sprowadzony z Olympique Lyon Frederic Piquionne. Działacze Pompey starają się przekonać młodego Chorwata do podpisania nowej umowy, żeby zarobić cokolwiek na ewentualnym transferze. Jeżeli do tego nie dojdzie, Niko Kranjčar stanie się po zakończeniu sezonu 2009/2010 wolnym zawodnikiem i odejdzie za darmo.
 |