|
Bośnia i H.
|
|
Wpisany przez Mateusz Matković
|
|
wtorek, 22 grudnia 2009 14:37 |
Tylko rok na stanowisku selekcjonera reprezentacji Bośni i Hercegowiny pracował Miroslav Ćiro Blažević. Powód wydawałby się oczywisty - brak awansu na Mundial 2010 w RPA po porażce w barażach z Portugalią. Jednak dziennikarze dopatrzyli się innego bodźca, który skłonił go do tej decyzji. Jak udało się ustalić, Ćiro otrzymał bardzo lukratywną ofertę pracy na stanowisku trenera chińskiej ekipy Shanghai Shenhua.
- Teraz jestem skoncentrowany na pracy dla Shanghai Shenhua - przyznaje były selekcjoner Bośni i Hercegowiny. - Wszyscy fani tego klubu oczekują, że poprowadzę ten klub na wysokim poziomie, bo mają wysokie oczekiwania - dodał.
Zapytany o pracę w takim wieku, odpowiedział: - Nie martw się o mój wiek, jestem w dalszym ciągu wytrwały, twardy i ambitny. Ten klub stawia przed sobą wysokie cele i wiem, że nie jeden może sobie z tym nie poradzić. Ale jestem doświadczonym trenerem i wiem, jak rozwiązywać takie problemy - zakończył popularny Ćiro.
Miroslav Ćiro Blažević skończył w tym roku 74 lata, a mimo to podpisał dwuletni kontrakt z chińskim klubem. Według nieoficjalnych informacji ma zarabiać milion euro za sezon. Jego największym sukcesem jest brązowy medal na mistrzostwach świata w 1998 roku we Francji, gdzie Chorwacja po raz pierwszy od momentu odłączenia się od Jugosławii wystąpiła samodzielnie.
 |