Translate

Polish Albanian Bulgarian Croatian English French German Greek Italian Macedonian Portuguese Romanian Russian Serbian Slovenian
Euro 2012 - bałkańskie baraże.
Bośnia i H.
Wpisany przez Dobrosław Kowalski   
piątek, 18 listopada 2011 00:40

11 i 15 listopada rozegrano mecze barażowe Euro 2012. Po pierwszych spotkaniach jedyną niewiadomą było właściwie tylko to czy Bośnia i Hercegowina sprawi niespodziankę i wyeliminuje reprezentację Portugalii.

Po rozbiciu w pierwszym meczu w Stambule Turcji 3:0, rewanż dla reprezentacji Chorwacji był tylko formalnością. Turcy nie bardzo wierzyli już w możliwość odrobienia strat a przez to Chorwaci nie byli zmuszeni do większego wysiłku. Efektem było bardzo przeciętne widowisko zakończone bezbramkowym remisem.

 

Rewelacji całych eliminacji - Czarnogórze, po porażce w Pradze 0:2 nie dawano już szans przed rewanżem. Jednak Mirko Vucinić i jego koledzy zagrali dużo lepiej niż w pierwszym meczu i gdyby postarali się o lepszą skuteczność to mogło jeszcze być ciekawie. Jednak w 81 min. bramkę zdobył Jiracek pieczętując tym samym awans Czechów. Mimo słabszej drugiej części eliminacji Czarnogórę można okrzyknąć największą niespodzianką tych zmagań. Obecność w barażach Estonii była trochę przypadkowa a Czarnogórcy, którzy dotychczas głównie dostarczali punkty rywalom, w eliminacjach EURO 2012 pokazali zupełnie nową jakość. Zwłaszcza w pierwszej ich części. Można też dyskutować czy po kilku niepowodzeniach konieczna była zmiana szkoleniowca? Trudno też dziś odpowiedzieć na pytanie czy Czarnogóra będzie robić dalsze postępy i zadomowi się choćby w gronie europejskich średniakow czy wróci na swoje stare miejsce tak jak to było w przypadku Łotwy po jej sensacyjnym awansie na portugalskie mistrzostwa w 2004 roku.

Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w Bośni. Dwumecz z Portugalią (podobnie jak kończące zmagania grupowe spotkanie z Francją) było w Bośni sprawą ogólnonarodową. I chociaż krakowskie losowanie par barażowych uznano za mało szczęśliwe to jednak wielu fanów, dziennikarzy i ekspertów głęboko wierzyło w awans. Ostatnie mecze Bośniaków w eleiminacjach wyzwoliły w mieszkańcach tego państwa niesamowite emocje. Ludzie zupełnie nie interesujący się futbolem oglądali mecze i kibicowali swojej reprezentacji traktując to nie jako wydarzenie czysto sportowe ale coś znacznie ważniejszego - możliwość pokazania światu swojego mało rozpoznawalnego państwa, kojarzącego się głłwnie z wydarzeniami z pierwszej połowy lat 90-tych. Przed pierwszym meczem z Portugalią w Zenicy, prezenterka bloku informacyjnego drugiego kanału telewizji publicznej wystapiła w koszulce drużyny narodowej!

Po pierwszym meczu, zakończonym bezbramkowym remisem nadzieje wciąż były spore choć Portugalczycy zaprezentowali sie lepiej. Sytuacja Bośni przed rewanżem mogła być lepsze ale w 80 minucie meczu w Zenicy Ibisević nie wykorzystał przysłowiowej piłki meczowej - będąc sam na sam z bramkarzem z ok. osmiu metrów uderzył nad poprzeczką. Klęska 2:6 w rewanżu nie do końca oddaje sytuację na boisku. Choć Portugalia po przepięknych strzałach Ronaldo i Naniego prowadziła 2:0 to Bośniacy dwa razy łapali kontakt (Misimović i Spahić). Po strzeleniu bramki na 2:3 przycisnęli swoich rywali i wydawało się, że to Portugalczycy zaczynają się denerwować i spychani są do defensywy. Jednak kontra i gol na 4:2 Postigi w 72 min. podciął Bośniakom skrzydła. Dalej nie mieli już wyjścia i musieli atakować a przy braku jednego zawodnika w defensywie (czerwona kartka po nieodpowiedzialnym zachowaniu Lulicia) kontry Portugalii były zabójcze. Trzeba też powiedzieć, że Portugalia zagrała najlepszy mecz w tych eliminacjach i z taką formą na EURO może grać o medale.

Tym razem z krajów byłej Jugosławii na turnieju zobaczymy tylko jedną reprezentację - Chorwację, dla której baraż z Turcją był świetnym rewanżem za ćwierćfinałową, pamiętną porażkę podczas poprzednich mistrzostw.

Komentarze (0)Add Comment

Napisz komentarz
smaller | bigger

security code
Wpisz poniżej kod antyspamowy


busy
 


Powiązane: